W ostatnim poście kilka dni temu Kuba prosił Was o propozycje, gdzie chcielibyście wysłać ekipę CROPPa na wakacje. Przyszło około 50 odpowiedzi, niestety większość była strasznie nudna. Najczęściej wysyłaliście nas nad morze, w góry lub na Mazury, które po pierwsze dobrze znamy, a po drugie jesteśmy doskonale świadomi ich zalet, jak i wad. Zresztą Kuba na blogu nie omieszkał ich wyśmiać. Kto czytał, ten wie, o co chodzi. Kto nie czytał, ten trąba. Amen.
Ale zostawmy już te nudne, niczym z katalogów biur podróży prezentacje i skupmy się na tym, co się ekipie CROPPa podobało. A więc przede wszystkim szukaliśmy pośród waszych propozycji oryginalności, czyli tego, czego nam w Polsce zawsze brakuje. Dlatego wygrały te osoby, które mają dość szerokie horyzonty wyobraźni i potrafiły wyjść poza nakreślone siatką kartograficzną szerokości i długości geograficzne, wspiąć się na wyżyny i zaprosić nas po prostu na… zimną wódkę! (propozycja Radeoma).

Zimna wódka - zawsze w cenie!
Z naszych rodzimych miejscowości podobała nam się propozycja Karoliny Koko, która zaprosiła nas do Katowic, ażeby raz na zawsze przekonać się, że genialne wakacje można spędzić nawet w betonowej dżungli, czyli w miejscu, które kojarzy się “z wunglem i hutą”. Spieszymy donieść, Karolino, że byliśmy niedawno w Kato, bawiliśmy się przednio, nie lubimy stereotypów, odrzucamy je i dlatego właśnie popieramy Cię całym sercem i nagradzamy kultowym już, croppowym kubasem i jeżową koszulką:) Wzruszyła nas również Magda Sewastianowicz, która wysłała nas w Piaski, ostatnią przed granicą z Rosją miejscowość nadmorską. Jak pisze Magda, potem “już tylko Matuszka Rosija”. Gdybyśmy w Piaski pojechali z pewnością skorzystalibyśmy z propozycji wykąpania się na golasa w Bałtyku lub zagrania na gitarze (ewentualnie na bakałajce) piosenki “Nas nie dogoniat” w rytm wiejącego od morza wiatru… Auuuuuu, kochamy przygody! Magda, dla Ciebie ten sam zestaw, co dla Karoliny. Gratulacje!
W ciekawe miejsca wysłali by nas także: Em – “na Księżyc, najlepiej z biletem w jedną stronę!”. Uważamy, że to ciekawa propozycja, szczególnie że mielibyśmy już na Księżycu pozostać. Mielibyście nas wtedy z głowy raz na zawsze. Ale niestety tak łatwo nie będzie! Oprócz Księżyca zamierzamy również zwiedzić jądro Ziemi (propozycja Omi Piotrka) oraz Babią Górę, gdzie koniecznie chcemy obejrzeć wschód Słońca, który podobno, jak twierdzi ankasss, zapiera dech w piersiach;)
Po tych wszystkich atrakcjach, które nam zaserwowaliście zamierzamy trochę odpocząć, najpierw w Białymstoku, stolicy, jak nas zapewnia Złotyhrad, polskiej wódki. Zrobiwszy zapasy udamy się następnie na działeczkę Barbary Piatczyc, która opis swojej propozycji, skwitowała rozbrajająco: “po co szukać daleko, skoro ma się pod nosem , RAJ”. Pani Basiu, gratulujemy odwagi!

Ogródek działkowy - dla wielu wciąż RAJ:)
Na koniec osoba, która nas rozwaliła całkowicie i zrobiła to, uwaga, wierszem. Strzeliła bardzo celnie i w dodatku, do każdego z osobna. Każda ze zwrotek wiersza dotyczyła jednej osoby z naszej blogowej ekipy. Apaczu, czyli autor tegoż działa rozszyfrował nasze ukryte pragnienia. Nie wiemy skąd się dowiedział, że Arek marzy o Szwajcarii, a Kuba wzdycha do Amsterdamu. Ale zgadł! Drogi Apaczu – gratulujemy talentu pisarskiego, ale przede wszystkim poczucia humoru! I przytaczamy twój wiersz, oczywiście:
Arek jest z rzeczywistością wciąż na bakier,
Ale dobrze aby wziął ze sobą długi, szary papier,
Popkulturę pocałował w tłuste dupsko szczerze,
I pojechał do Szwajcarii, choćby nawet na rowerze.
Bartok ciągle śmieje się ze swoich dowcipasów,
więc w nagrodę nie dostanie zagranicznych wczasów,
Pędzlem komentuje rzeczywistość bardzo celnie,
Widziałbym go więc na plaży w Mielnie.
Gippius do hedonki jako takie ma skłonności,
Pewnie chciałaby poskakać z dużych wysokości,
We wsi Kruszyn czeka na nią właśnie ta przygoda,
Skoki z samolotu to jest rozkosz, wolność i swoboda.
Jacek chciałby pewnie wyrwać więźniów z Guantanamo,
A na Kubie nic nie dzieje się tak z siebie samo
Mógłby więc przyjechać no i poczuć się jak w raju,
Wszak wychował się na zimnym wschodzie swego kraju.
Jull to jest esteta i dramaturg życia codziennego,
Więc zapewne bardzo lubi bawić się klockami lego,
Smakosz papki popkultury – według najnowszego trendu,
Mógłby jechać do Paryża, no a tam do disneylandu,
Julii szynka wprost od świni, przypomina o Wirginii,
Może ubrać jakiś SWETER, spodnie lub króciutkie mini,
I polecieć całkiem sama w długą podróż wprost do USA,
Żeby spędzić tam wakacje no i poczuć tego bluesa.
Kre drze mordę zawsze kiedy się nadarzy taka szansa,
Niech pojedzie do Afryki, krzyknąć sobie na szympansa,
A że lubi pogustować w świństwach i amoralnościach,
Niech pamięta, że w Afryce będzie tylko w gościach.
Kuba chyba nigdy w życiu nie miał złych zamiarów,
Wszak człowiekiem jest otwartym dla wyższych wymiarów,
Jemu przyda się wycieczka wprost do Amsterdamu,
Już z lotniska może wybrać się do supersamu.
Bo też o to nam chodziło, drodzy blogowicze, żebyście nas na chwilę wyrwali z monotonii i pokazali nam “coś śmiesznego”! Kto dobrze odgadł nasze niecne plany, wygrał! Wszyscy wymienieni w tym poście z ksywy, oraz z imienia i nazwiska proszę pisać na adres cropp.facebook@gmail.com Wszystkim pozostałym dziękujemy za udział w konkursie i życzymy dystansu do rzeczywistości;) No i oczywiście wszystkich i wszędzie zapraszamy od czasu do czasu na naszego bloga!