Wpisy z tagiem cycki


Jak powstaje Cropp Blog? (1. urodziny!)

31 stycznia 2012 |  Kuba 
Kategoria: Życiowe

Przez ostatni rok mogliście zaobserwować, że jestem nie tylko piękny i utalentowany, ale również inteligentny, pracowity, dowcipny, (…) skromny i kreatywny. Dziś odkrywam kolejne karty – jestem też sentymentalny. Równo rok temu zadebiutował blog marki Cropp. A ja tam byłem i to widziałem! To będzie bardzo osobista notka…

(więcej…)


Kącik kulturalny: Californication

4 stycznia 2012 |  Kuba 
Kategoria: Telewizja

David Duchovny miał przechlapane. Nigdy nie zagrał w znaczącym filmie, a w 2002 roku skończył się ostatni sezon “Z Archiwum X”, który rozpoznawalność dał mu głównie wśród pryszczatych piętnastolatków na konwentach miłośników komiksu. A jednak dziś jest najsłynniejszym chyba starym jebaką amerykańskiej telewizji.

(więcej…)


Pornaliada

29 lipca 2011 |  Julia 
Kategoria: Po bandzie

Porno bywa śmieszne. Serio, gdy zagłębimy się w pojechane pomysły producentów, które co gorsza powodowane są najprawdopodobniej czyimś fetyszem, może zrobić się wyjątkowo zabawnie. Prawdopodobnie nie jesteście tego świadomi, ale pornomagnaci prześcigają się w wymyślaniu coraz to bardziej fantazyjnych pomysłów, by zaspokoić żądze swoich wiernych widzów. Skutek jest najczęściej odwrotny od zamierzonego, czyli komiczny. Specjalnie dla Was, w moim magicznym różowym skafandrze, przemierzam najmroczniejsze głębiny niezmierzonego oceanu pornobiznesu, by wyłowić najbardziej zmutowane kąski, pomijając te bardziej obrzydliwe.

#1 Panie kanapko, ta parówka jest taka jędrna
To chyba jeden z najgłupszych i najbardziej uroczych pornosów na jakie się natknęłam. Pomijając standardową i nie budzącą podejrzeń gospodynie domową, głównym bohaterem jest (werble) Człowiek Pudełko. Sytuacja nie byłaby jeszcze tak tragiczna, gdyby nie jego towarzysz, człowiek-tost w okularach rodem z  Blues Brothers. Dodajmy, że podryguje on beztrosko W RAJSTOPACH. Tak, tak moi drodzy to jest, przynajmniej w zamierzeniu, pornos.

YouTube Preview Image

Tak to się robiło w latach 80, Panie i Panowie, przedstawiam produkcję z 1981 roku, Nightdreams. Palce lizać, chyba pójdę sobie zrobić kanapkę.

#2 Fallusosaurus

Nie wiem, czy pomysł ten powstał na fali popularności Jurassic Park, ale być może wiemy, co po godzinach robi Spielberg. I co stało się z kostiumami po produkcji wszystkich części przygód naszych skamieniałych przyjaciół. Kto wie, może velocitoraptory goniące bohaterów po dżungli, chciały się tylko nieco… zabawić.

Ja też wciąż nie wierzę w to co widzę.

#3 Tato, tato, chodźmy do cyrku.

Pozornie nic dziwnego w tym, że w pornosach pojawiają się tam i tu balony, właściwie to podstawa, z czym na pewno zgodziłby się Kuba. Bez cycków nie ma zabawy. Trochę bardziej niezręcznie robi się, gdy głównym bohaterem okazują się faktycznie balony, takie dmuchane. Do kompletu brakuje nam tylko klauna.

Pomyślcie o tym gdy następnym razem będziecie dmuchać balony na urodziny kuzynki.

Ale nie martwcie się, dla klaunów w pornobiznesie też znalazło się miejsce. I bynajmniej nie są zatrudniani do rozśmieszania, wątpliwej jakości gagami niezaangażowanych czynnie w najgorętszą akcję, członków ekipy. Z góry przepraszam i ostrzegam wszystkich cierpiących na koulrofobię*, nie chciałam zrujnować wam dnia. Lub życia

Give clown a blowjob, taste the rainbow

*koulrofobia – strach przed klaunami.

#4 Zbyt bliskie spotkanie trzeciego stopnia

Spielberg znowu maczał w tym palce (być może dosłownie, bo kto wie, kto kryje się w kostiumie).  Tym razem kogoś fantazja scenopisarska zdecydowanie poniosła za daleko. Fujka! Najwidoczniej E.T. wcale nie chciał wracać do domu.

E.T. call home / make porn

#5  Podniebny patrol

Kayah chciałaby być Supermanem (niezorientowanym przypominam, teledysk mógłby spokojnie znaleźć się w tym zestawieniu ) , a niejeden facet chciałby choć raz spotkać Superkobietę, znaną też jako Wonderwoman. Nie tylko dlatego, że potrafi się “ciekawie” się ubrać, ale przede wszystkim dlatego, że umie latać. I tym prostym sposobem, zobrazowanym poniżej, wyjaśniły się wszystkie ukryte powody marzeń ludzkości o wzniesieniu się w powietrze.

Czy to ptak? Czy to samolot? Nie, to WonderJob!


Kącik Kulturalny: Wiedźmin 2

22 maja 2011 |  Kuba 
Kategoria: Gry

W zeszły poniedziałek na sklepowe półki trafiła kontynuacja największego polskiego hitu z branży gier. W dzieło warszawskiego CDP Red Studio grali prawie wszyscy, nawet moja rodzona babcia upewniała się czy grałem w tego całego “Wiedźmina”. Grałem, podobał mi się (ale tylko trochę). Rzecz w tym, że grałem też już w Wiedźmina 2 i podoba mi się bardzo.

I od razu chwytliwy obrazek na przywitanie dla środowisk gejowskich, które użalają się w internecie, że nasz blog cyckami stoi.

Opowiem wam jak zawsze, od samego początku, byście mieli ciągłość fabularną mego niesamowitego żywota. Zaczęło się wszystko mniej więcej jeszcze w gimnazjum kiedy pierwsze klasowe metale z dumą w głosie opowiadały ile to książek fantasy przeczytali i jak bardzo czyni ich to “bardziej”. Ja może i bym nawet przeczytał tego Wiedźmina, bo lubię takie klimaty i w ogóle, ale nie chciałem dać satysfakcji sługusom ciemności.

Potem jeszcze zobaczyłem pół filmu o Wiedźminie (drugie pół płakałem) i pół odcinka serialu o Wiedźminie (drugie pół… zresztą – wiecie). I tak oto wystarczyło, by się do marki skutecznie zniechęcić. I oto przyszedł rok 2007, CD Projekt wypuścił swoje wielkie dzieło, ich marketing to spoko ziomki, więc o grze mówili dosłownie wszędzie, a na świecie ludzie zachwycali się, że w końcu dostali jakiś oldskulowy RPG nawiązujący nieco do Neverwinter Nights czy nawet Baldur’s Gate, a nie jakieś nowoczesne popłuczyny.

No i nadszedł czas na Wiedźmina 2. Zajarany jestem nieziemsko, bo CDP nieoficjalnie mówi już o wersji na konsole, choć oczywiście na PC wygląda to dużo lepiej (ale i kosztem całkiem niemałych wymagań sprzętowych). Wiedźmin napierdziela mieczem i trochę czaruje co jest oczywiście zawaliste w każdej grze komputerowej (kto normalny chciałby grać w grę, w której uczy się do sesji i odkurza?).

Jak wytresować smoka - to jest polska wersja

Wiedźmin 2 tradycyjnie będzie miał też te całe motywy z ziołolecznictwem, czyli możemy sobie biegać po świecie gry i zrywać roślinki, a potem przerabiać je na miksturki. Nie wiem jak wiele trzeba mieć wolnego czasu, żeby pitolić się z czymś takim, ale zawsze to miło, że pomyślano o ludziach, którzy w gry zawsze grają druidem, a zamiast nakurwiać fireballe, wolą wyczarowywać magiczne jagody.

Ponieważ ja już w Wiedźmina 2 trochę grałem, mogę śmiało powiedzieć, że jest super i kosi całą konkurencję, jaka w ostatnich latach pojawiła się na rynku. Dragon Age wygląda przy tym jak historia z pierwszej lepszej bajki dla małych dziewczynek, a Risen czy Gothic 4: Arcania na widok Wiedźmina 2 najchętniej pouciekałyby ze sklepowych półek.

Urzekła mnie fajna grafika, fajny system walki. Najbardziej podoba mi się jednak klimat, gdzie naprawdę czuć te fantastyczne trochę średniowieczne czasy. Na samym początku jest taka scena, gdzie Geralt (główny bohater) wspina się po schodach wielkiej wieży oblężniczej i rozmawia z królem Foltestem. Dochodzi do tego siarczysty język, gdzie nie brakuje bluzgów, ale i specyficznego humoru. Tutaj mógłbym napisać “typowego dla Sapkowskiego” i pewnie byłaby to nawet prawda, ale skoro już sprzedałem się, że nie czytałem książek, to chyba nie ma sensu dalej w to brnąć.

Pięciu na jednego, czterech na jednego, trzech na jednego, dwóch na jednego...

CD Projekt robi straszny hype na nowego Wiedźmina, tak w Polsce, jak i na świecie, ma też strasznie ambitne plany dotyczące sprzedaży. Od siebie polecam bardzo, zwłaszcza, że kupując wspieramy swoich, a i w większości sklepów cena oscyluje poniżej stówki co jest bardzo miłym ukłonem w kierunku Polaków w dobie coraz droższych gier.


Porno i duszno.

11 maja 2011 |  Jull (CROPP) 
Kategoria: Bez kategorii

Tak, tak, zrobiło się ciepło. Odczuli to już wszyscy, również budowlańcy. Firma Ewpa Majster postanowiła pokazać nam, jak pięknie ich maszyny prezentują się na tle panienek. Oto panienka i maszyna zwana walcem stalowym. Prawda, że ładna?

Majster-klepka?

Postanowiłem nie robić długiego i nudnego wstępu. Taki temat najlepiej przyjąć “na gorąco”. Co tu dużo mówić, każda maszyna przy ładniej dziewczynie prezentuje się ciekawiej i bardziej zachęcająco. Wiedzą o tym nie tylko producenci maszyn, wiedzą także marketingowcy. Ci co wymyślają spoty reklamowe, billboardy, reklamy prasowe etc. Długo szukać nie trzeba. Proszę bardzo, oto reklama znanej sieci oferującej m.i. sprzęt RTV i AGD – dla ochłodzenia “wrażenia” zdjęcie zrobiono w zimie:

Nie dla idiotów?

Produceni klimatyzacji również postawili na kociaki, tym razem w wersji “hard”. W poniżaniu cen ma im dopomóc groźnie wyglądająca blondyna, która pejczem umie machać snadnie i żadnego majstra się nie boi. Robi się gorąco, potrzebna będzie klima. Oto jak należy ją dobrze zareklamować;)

Cenka opada

Szkoły jazdy również bacznie obserwują rynek. Żadna nowinka im nie umknie. Trzeba dziewczyny, będzie dziewczyna. Proszę bardzo, dużo uczysz się nie musisz. Jeśli masz to w genach, zaliczysz za pierwszym razem.

Nowy trend: czerwone kozaczki

Zaczęliśmy od budowlańców, to teraz do nich wrócimy. Nie tylko maszyny budowlane, ale również materiały wykończeniowe prezentują się o niebo lepiej, gdy wdzięczy się przy nich kobieta. Taka na przykład gładź szpachlowa. “Gładź, gładź, gładź” zachęca producent. Trudno się powstrzymać…

gładź się sam!

I jeśli nic Was jeszcze w mojej pełnej nagich, kobiecych ciał prezentacji nie zdziwiło, to teraz otworzycie zapewne usta ze zdziwienia. Bo za pomocą kobiecego ciała można również… trumny. Proszę popatrzeć. W tym wypadku komentarz jest zbędny.

W marcu jak w garncu

Proponuje teraz troszkę się ochłodzić, na przykład zjeść lody, reklamowane przez Dżoanę Krupę, która niejednego faceta już uwiodła (chociażby za pośrednictwem Playboya). Zanim jednak Dżoana, chcę powiedzieć, że wszystkie te odkryte ciała na tle produktów zupełnie do ciał nie przystających (poza trumną, rzecz jasna) świadczą o jednym, jak mało nam, facetom trzeba, jak prości jesteśmy i jak łatwo nas podejść. Co nie zmienia faktu, że są na tej Ziemi kobiety, które za kasę położą się nawet pod kosiarkę lub inne ustrojstwo;) Przykład poniżej:

Za 3 stówki położę się nawet pod kosą spalinową

No więc na koniec, abstrachując od dyskusji, czy wykorzystywanie kobiecego ciała jest złe/dobre/zupełnie normalne/bezsensowne, czy może jest to prosty zabieg, który tym lepiej działa, im głupszy jest ich odbiorca, mam dla Was rzeczoną Dżoanę, patronkę kobiet poniżonych, Dżoanę z lodem, bo lód jak wiadomo, może być atrybutem kobiety. Wszak lody reklamowała już wcześniej Doda… Czy będzie hit? Pewnie tak, idzie lato, zaraz nie będzie już tylko ciepło, będzie naprawdę gorąco. Przed Wami zatem Dżoana. I nie martwcie się tym, że w kuluarach mówią, że “polska młodzież lubi cycki, tylko się z tym nie obnosi”. My wierzymy, że polska młodzież nie jest głupia i sama potrafi ocenić, co jest dla nich dobre, a co nie. I żadne cycki (nawet te wypadające gwiazdom z biustonoszy) oczu  nam nie zamydlą. Nie tylko CROPP zresztą “cyckami stoi”, co autor w powyższym poscie starał się udowodnić… Temat zatem uważam za wyczerpany i zamknięty. I na koniec deklaracja. Więcej o cyckach na naszym blogu już nie będzie! No chyba, że życzycie sobie inaczej…

Dżoana z lodem - tym razem bez cycka


Engine