Poznajcie Cherry Coke

12 lutego 2012 |  Kuba 
Kategoria: Życiowe

Dziś chciałbym, abyście poznali kogoś bardzo dla mnie ważnego. Cherry Coke to nie tylko moja przyjaciółka, to także hobby, pasja, praca, styl życia i sposób spędzania wolnego czasu.

O tym co z Cherry Coke ma wspólnego husaria, Lech Wałęsa oraz czy naprawdę narodziła się ona w Kanie Galilejskiej swego czasu pisałem wraz z moim przyjacielem Kazikiem na popularnym blogu “Jak Żyć” (to tam ekipa Croppa wypatrzyła mój niesamowity talent i zaoferowała mi miliony, bym zgodził się dla nich blogować).

Kiedy ludzie pytają mnie jaki jest mój ulubiony napój, zgodnie z prawdą odpowiadam – Coca Cola. Cherry Coke to coś więcej niż picie, Cherry Coke to ziemska namiastka raju, która ożywia kubki smakowe. Kto nie pił starannie schłodzonej Cherry, ten – można zaryzykować stwierdzenie – w życiu niczego nie pił.

Jeśli chodzi o Cherry Coke, koneserów obowiązuje pasmo starannie wyselekcjonowanych zasad, które opublikowałem w swojej książce “Pepsi – czy to jeszcze napój gazowany, czy już gazowane siki”, której ostatecznie za sprawą spisku wielkich koncernów nie wpuszczono na niemal żaden rynek poza Hondurasem i Burkina Faso (ale wydano w oryginale, dlatego do dziś na Facebooku książka ma tylko trzech fanów, z czego pozostałych dwóch kupiłem sobie na allegro). Niezrażony, dziś moje zasady daję wam zupełnie za darmo.

Z Cherry Coke dookoła świata

1. Cherry Coke tylko czysta

Cherry Coke nie można mieszać z jedzeniem, ani piciem, to taki najświętszy sakrament kapitalizmu. Nie ma niczego bardziej obscenicznego niż jakiś studenciak przeżuwający kebaba, który ciągnie z gwinta najświętszą kroplę słodyczy, mieszając to wszystko z baraniną i sosem czosnkowym.

Dramatem są też ludzie, którzy popijają Cherry Coke wódkę. Jest to napój zbyt dobry, by bagatelizować jego rolę do pospolitej popity. Nie jest też tak, że o napisanie tych słów poprosił mnie zaprzyjaźniony marketing firmy produkującej soki Costa. Cherry Coke nie mieszamy z alkoholem żadnej maści. I już!

Litr zimniutkiej Cherry jest natomiast tym co zawsze postawi cię na nogi rano. Miej zawsze choć trochę boskiej substancji w pogotowiu (albo chociaż w lodówce).

2. Cherry Coke nie tuczy

1l Cherry Coke ma dokładnie 430 kalorii. Trudno znaleźć bardziej kaloryczny napój gazowany. Musicie jednak wiedzieć, że w tym wszystkim tkwi boski plan. Cherry Coke nie tuczy.

Grupa francuskich naukowców przez równy rok piła wyłącznie Cherry Coke. Po roku okazało się, że nie tylko nie przybrali na wadze, ale u mężczyzn zaobserwowano przyrost masy mięśniowej, natomiast kobiety nieznacznie przytyły, ale wszystko poszło w cycki. “Vogue” w marcu 2010 pisał o Cherry w artykule “Boska kaloria”.

Jedna z francuskich uczonych przed i po poddaniu się eksperymentowi

3. Pij Cherry żeby być trendy

Historia pomija te fakty, ale w przeszłości wielu znanych i lubianych piło Cherry Coke. Podobno Fryderyk Chopin nie podchodził do fortepianu, jeśli nie rozpoczął dnia od szklaneczki ulubionego delikatesu. Cherry Coke w pierwotnej wersji sienkiewiczowskiego “Potopu” popijał także Pan Zagłoba, niestety rosyjski cenzor i zaborca kazał pozmieniać ją wszędzie na miód pitny, rozsiewając tym samym mit szlachcica-alkoholika.

Martin Luther King wcale nie miał snu, z nerwów wypił 5 litrów Cherry Coke i cukier uderzył mu do głowy, natomiast niewątpliwie dla większości wielkich umysłów Cherry działała kojąco. Maria Curie-Skłodowska samodzielnie sedymentowała ją w swoim laboratorium, Albert Einstein przez pewien czas miał robić nawet za twarz napoju w kampanii produktu, która ostatecznie nie doszła do skutku. Od momentu dojścia do władzy Cherry Coke codziennie pił też Napoleon, zabrakło mu jej tylko dwa razy – raz zapasy zamarzły w Rosji, za drugim razem Austriacy przerwali dostawę pod Waterloo.

Cherry Coke z Napoleonem na koniu, piękny portret pędzla Juliusza Kossaka

Jak ze wszystkim górnolotnym jednak bywa – we wzajemnych relacjach z Cherry Coke kierujcie się przede wszystkim uczuciami. Tę jakże emocjonalną dla mnie notkę pozwolę sobie zakończyć poematem, który brzmiał tak jak poniżej, zanim oczywiście dobrali się do niego niesforni tłumacze (dziś piszą teksty lektorom filmów w TVP, żeby nie było, że sobie wymyśliłem).

Cherry cierpliwa jest, łaskawa jest. Cherry nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.

- Św. Paweł z Tarsu, pierwszy list do Koryntian

Komentarze

  • Pietrusinizm

    He he …            NIE

  • olka

    genialne ;-) )

  • Robi

    lepsza jest COCA COLA VANILIA dostepna na terenie Niemiec a CHERRY COCA COLA jest slodsza w Belrnie niz ta jaka jest w Polsce 

  • nann

    w Polsce też jest waniliowa :D

  • RaV

    we Francji też jest waniliowa… ale i tak prym w różnorodności smaków wiedzie Japonia

  • Alexx0198

    Mmm… < 3 Cherry Coke < 3

  • Jakub Biernacki

    W Polsce też jest waniliowa cola – ja ją kupuję w “Piotrze i Pawle” (dyskretna reklama, a co!), ale wolę Cherry…

  • Sunshine

    a dlaczego nie robią cherry w 2l butlach ?! ;) za dużo przyjemności ?! 

  • Ygjhg

    ten wpis to jakas kpina? mistrzowskie lanie wody, i troche taniego humoru ku uciesze gawiedzi…

  • Kondux.wordpress.com

    Wpis bardzo fajny. Sam jestem fanatykiem Coli a w szczególności tej chery więc rękami i nogami się podpisuję pod tym :D

  • Ruda

    nawet nie wiecie dlaczego nie tuczy! i wątpie że chcecie wiedzieć czym słodzą tą waszą cherry coke….
    przestańcie to pić!

Engine