
Początkowo chciałam ten post poświęcić pewnemu programowi, który z racji uprawianej profesji powinien być mi bliski, a jednak nie jest, bo drewniane jest w nim wszystko (nie wiem, jak ma się sprawa z penisami szanownego jury, ale spuśćmy nad tym zasłonę milczenia). Mowa miała być o Tap Madl. I nawet poświęciłam się wielce, obejrzawszy jeden z odcinków, a wierzcie, że w trybie od A do Z nie było to łatwe. Tyle że doszłam do wniosku, że w polskim feszynie bardziej frapuje mnie postać projektantki Ewy Minge.
Bez paniki tylko proszę! O ciuchach pisać nie będę, bo do mody wysokiej jeszcze nie dosięgam. Interesuje mnie Ewa we wcieleniu człowieka-orkiestry, polskiej celebrytki.
Popatrzmy, co może reklamować nasza lokalna kosmitka i pomyślmy – WHYYYY!!! I w ogóle WTF????
Pierwszy WTF???!!!
Otóż coś słodkiego jest na rzeczy… Ewa Minge wielokrotnie podkreśla w wywiadach (na nie też przyjdzie jeszcze czas w tej notce, spokojnie), jak to jej kolekcje dedykowane są kobietom niezależnym, silnym i jakimś tam jeszcze. Zakładam więc, że nasza kosmitka za taką też uważa siebie. Z takimi założeniami przenieśmy się w świat batoników i wafelków… Jaka marka odzwierciedla taki obraz? No, wiadomo, Danusia! Tej reklamie przyznaje Oscara w dziedzinie produkcji.

Drugi WTF???!!!
Czy kosmitki mogą reklamować farby? Owszem, owszem czemu nie. Ale właściwie czemu tu się dziwić, oceńcie sami graficzny obciach całej tej sytuacji. Jednym słowem – jaka projektantka, takie feszyn farby. Swoją drogą, gratuluję copywriterowi nazwy czeko fashion – miszcz.

Trzeci WTF???!!!

Po czymś słodkim i farbach czas zaproponować konsumentom coś do picia w ramach konsekwencji w rozwoju własnej kariery. I tu pojawia się mleko. Tak, proszę Państwa, Ewa zna się na mleku też, a co! O tym zresztą już raz u nas było u kolegi Julla.
Czwarty WTF???!!!
Jak widać Ewa lubi podpisywać umowy pakietowo. A wiadomo – od mleka do masła droga niedaleka. Zastanawiam się, kiedy przyjdzie odpowiedni czas na serek… Założę się również, że Minge jest autorką projektu opakowania. Szacun!

Piąty WTF???!!!
I tu będzie występ Wujka Dobra Rada. Wiadomo, że nasza Ewa, Ewcia, Ewunia karierę robi na skalę światową (chodzą pogłoski, że firma Milandia eksportuje duże ilości masła i mleka do Burkina Faso), więc zdarza się jej udzielać wywiadów w językach dla niej obcych. No więc złota rada Wujka Dobra Rada – lepiej nie próbować mówić w języku, co się go nie zna. No a przynajmniej po skończeniu 12 roku życia…