#Aftersex czyli nowa fala samojebek

after_sex

Seksojebki – o co tyle hałasu?!

Niektórzy robią foty swoim wegeburgerom. Inni narożnikom pomieszczeń. Jeszcze inni wrzucają na Insta zdjęcia swoich ciuchówDziewczyn. Znajomych. Wszystko to jako tako można zrozumieć. Ale o czym myślała osoba, która jako pierwsza postanowiła wrzucić do sieci swoją fotkę po ruchaniu, pozostanie dla mnie wielką tajemnicą.

Może to był żart, a może dziwny wyraz romantyzmu – cokolwiek to było, wywołało lawinę, której nic już nie zatrzyma. Przynajmniej przez kilka dni. Ale mówiąc serio, to ja tego totalnie nie kumam, dlatego pytam: o co tyle hałasu? Rozumiem, gdybyśmy żyli w średniowieczu, albo  w jakiejś purytańskiej wiosce gdzie podejrzenie damskiej kostki to już prawie orgia i bałwochwalstwo. Ale bulwersować się o jakieś selfie zrobione w łóżku? Albo się tym jarać? Bicz, pliz. W czasach, w których ludzie częściej wchodzą na juporna niż na fejsa naprawdę trudno mi uwierzyć, że jakaś seksojebka w ogóle kogoś obchodzi. Co innego, gdyby to był tag #duringsex albo #cheatingsex, cokolwiek. Ale, serio,  tag #aftersex wydaje mi się tak lamerski, że chyba tylko dziewica by się tym ekscytował/a.

Planking był śmieszny. Neknomination debilne. Ale przynajmniej były JAKIEŚ! Aftersex jest po prostu nudny, a jedynym śmiesznym elementem są przeróbki, jak [...]

Ej DJ puść (s)hita!

dj_1

W końcu łykend. Wyrwałeś się z domu i masz zamiar zaszaleć. Wbijasz do klubu w którym masz nadzieję, spełnią się Twoje imprezowe marzenia. Dobre trunki, atrakcyjni osobnicy płci przeciwnej i świetna muzyka. Obraz tego ostatniego jest dla Ciebie bardzo osobisty i do pełni szczęścia potrzebujesz swoich ulubionych kawałków, do których wszyscy będą się bujać z bananem na twarzy. A Ty osiągniesz satysfakcję, że „Twoja” muzyka tak porywa tłumy.

Niestety zazwyczaj bywa tak, że o ile nie jesteś typem, który nonstoper słucha Vivy, MTV i VH1 to tylko pewien procent muzyki której słuchasz, będzie pasował do imprezy. Nieistotne czy jest to nieśmiała dyskoteka w małym miasteczku grająca hity czy klub w dużym mieście z unikalnymi kawałkami. Ludzie mają się dobrze bawić, bo po to tam przyszli. A duża część chce się wytańczyć. Dlatego przeczytaj następne akapity z dużą uwagą, żeby już nigdy nie napastować DJa kawałkami z dupy i nie musieć odchodzić od konsolety z burakiem na twarzy.

Przede wszystkim daruj sobie ściemy w stylu Mam 18 urodziny/ Moja koleżanka ma wieczór panieński/ Mój syn właśnie skończył roczek. Weź odpuść, poważnie. Już nie wspomnę o tekstach w stylu – Podobasz się mojej koleżance, ona jest [...]